Big Brother, czyli kompromitacja w telewizji?

Moja opinia na temat najnowszej edycji programu Big Brother nie jest zbyt przychylna. Chociaż początkowo reklamy krzyczące ,,Wejdź z butami w cudze życie" wydawały się dość zachęcające, to gdy program ruszył, ciężko jest obejrzeć jeden odcinek do końca. Aktualna edycja jest dosyć nudna, a oglądanie jej nie rozerwie nas, nawet, gdy kompletnie nie mamy nic do zrobienia. Oglądając program już od pierwszych minut śmiało możemy stwierdzić - nuda, głupota i kręcenie dramy bez powodu. Prawdopodobnie TVN7 chciał reanimować program dla zysku. Jednak nikt się raczej nie spodziewał takiego niewypału. Tak jak ludzie ostatnimi czasy chętnie oglądali ,,Ex na plaży" czy ,,Warsaw Shore", tak jeszcze nie znalazłam osoby, która bez problemu przyznaje: ,,Tak, oglądam Big Brothera". Zapewne wynika to właśnie z nudy. W pierwszych dwóch programach, coś się dzieje. Nie są to treści wysokich lotów, które w jakikolwiek sposób zmienią nasze życia, jednak nie wydaje się to aż tak sztuczne i patetyczne jak program TVNu.

Telewizji można wybaczyć wszystko. Ale nie powinniśmy wybaczać takich programów. Nie mam pojęcia, czy ludzie tam są ustawieni i mają wyreżyserowane kwestie. Jeśli tak, to reżysera powinno się posadzić do więzienia. Jeśli nie to wniosek nasuwa się jeden - oni są po prostu głupi. Nie obrażając nikogo, bo oczywiście może to być jedynie maska założona na czas swoich pięciu minut w telewizji.

Jeżeli ktoś zapyta, czy warto oglądać ten program, szczerze mogę odpowiedzieć - nie. Absolutnie nie. Przez kilkadziesiąt minut trwania ,,show" (chociaż show tam nie ma) nie dzieje się tam nic, co warte jest nawet cząstki naszej uwagi. Mam wrażenie, że uczestnicy sami się tam nudzą. Nic dziwnego, skoro ludzie przyzwyczajeni do technologii, nie mają do niej dostępu. Ale jest to raczej skaza naszych czasów. Jeśli już mówimy o uczestnikach, wydają się oni po prostu dziecinni, a reżyser chyba sam nie miał pomysłu na zadania od Wielkiego Brata. Podczas dotychczasowych odcinków mogliśmy kilka razy oglądać, jak uczestnicy po prostu się upijają, a polska Kim Kardashian została zmuszona do nocowania na zewnątrz willi. Daniel natomiast wygląda jakby bał się wszystkiego dookoła, a gdy zostaje postawiony przed wyborem ,,spać na zewnątrz z dwoma osobami albo nie", możemy mieć wrażenie, że jest to po prostu typowy pozer, który uważa się za super gościa, a w rzeczywistości jest zagubioną nastolatką. Całość sprawia, że może nam się wydawać, że wszyscy uczestnicy nie radzą sobie z rzeczywistością, a trafili tam za karę.

Oczywiście na pewno znajdą się amatorzy nowej edycji programu, jednak na pewno nie jest to takie grono osób, na które TVN liczyło. Nic dziwnego. Ludzie, którzy oglądali Big Brothera za czasów świetności, zapewne z niecierpliwością czekali na nową edycję. Przeglądając różne opinie i artykuły na temat programu, ciężko znaleźć pozytywne głosy. Zwykle znajdziemy jedynie komentarze na temat nudy, która aż wieje widzom w twarz, a także brak pomysłu na program oraz na uczestników.

Big Brothera możemy także śledzić na internetowych kamerkach, w każdym momencie dnia. Jednak nawet wtedy przede wszystkim zobaczymy... nic. Po prostu. Łatwo możemy natrafić na puste miejsca czy schnące pranie. Co więcej na nudę narzekają nawet sami uczestnicy, którzy po prostu z willi uciekają. Opuszczają program z własnej woli, a najlepiej podsumują to słowa Marleny Klimczyk, która sama przyznała, że w programie po prostu marnuje czas.

Czego możemy spodziewać się po programie, w którym nawet uczestnicy nie chcą już brać udziału? Na pewno nie tego, że zaciekawi odbiorców. Teoretycznie dla uczestnicy powinni bronić programu - w końcu to oni znają całą prawdę na jego temat, więc jeśli by im zależało na pewno nie opuszczali by willi sami z siebie. A jeżeli ludzie, którzy, powiedzmy sobie wprost, nie oczekiwali programu wysokich lotów, a raczej ciekawych wyzwań, to robią, to nam nie pozostaje chyba nic, jak tylko przełączyć program.

Nie wiem, co musiałoby się stać, aby reality show przynosiło faktyczne zyski i przyciągało odbiorców do telewizorów, tak jak w poprzednich edycjach. Ale myślę, że po katastrofie w 2019 roku, Big Brother na długie lata zniknie z TVNu, o ile nie na zawsze. Jeżeli twórcy będą chcieli dalej to kontynuować, to będzie jedynie znaczyło, że producenci są masochistami. Jednak co by nie zrobili, nie uda im się odzyskać zaufania widzów, którzy nawet przy kolejnych edycjach wzruszą jedynie ramionami z niesmakiem.

Powyższy artykuł stanowi jedynie moją subiektywną opinię.